Pseudonim: Lou
Nazwisko: Clark
Wiek: 20
Hobby:
- Śpiew. Śpiewa zawsze, gdy tylko ma ku temu okazję i gdy nie ma nikogo przy niej. Wyjątkiem jest jej ojciec.
- Gra na instrumentach. Od 11 lat gra na skrzypcach, pianinie, gitarze i perkusji.
- Stylistyka. Układanie włosów, makijaż, choć sama nie przykłada uwagi do swojego.
- Czytanie książek. ( Pochłania je wręcz nałogowo. )
- Nie daje dotrzeć temu do swojej świadomości, ale gdy tylko przypadkowo zobaczy w telewizji zawody konne, jej serce nagle zaczyna bić szybciej.
- Nie daje dotrzeć temu do swojej świadomości, ale gdy tylko przypadkowo zobaczy w telewizji zawody konne, jej serce nagle zaczyna bić szybciej.
Lubi:
- Przede wszystkim swojego psa. Wręcz kocha.
- Spędzać czas na wolnym powietrzu. W obojętnie jakiej postaci.
- Kawę orkiszową. Dużo kawy orkiszowej.
- Układać psy. Często jeździ do schronisk, aby brać udział w szkoleniu potencjalnych adoptowanych i adoptujących. Pomaga również w zoo oraz jeździ z Pointą na wystawy psów.
- zapach wanilii. Kiedyś miała kucyka o tym imieniu.
- Jeździć samochodem. Pod warunkiem, że ona prowadzi.
- zimą jeździć na łyżwach na stawie nieopodal domu.
- Jeździć samochodem. Pod warunkiem, że ona prowadzi.
- zimą jeździć na łyżwach na stawie nieopodal domu.
Nie lubi:
- ludzi, którzy nie akceptują zwierząt. Tam samo z ludźmi, którym nie ufa jej pies. Ona też im nie ufa.
- Pająków.. Boże..
- długich kazań swojego ojca. Zazwyczaj zawierają w sobie tylko jedną lekcję. Ostrożności i tego, jak się o nią boi.
- Gdy ktoś gra na jakimkolwiek instrumencie dętym. Dziwne? Nie zaprzecza.
- Brzoskwiń, ananasów jak i większości warzyw.
Zwierzę: Pies, a raczej suczka - Pointa.
Cechy: Lou jest raczej pozytywnie nastawioną do świata dziewczyną. Jest niekiedy bardzo uparta i musi postawić na swoim. Nie umie niczego ukrywać. Jeśli coś, lub ktoś ją zdenerwuje - Nic jej nie powstrzyma, żeby wygarnąć to tej osobie prosto w twarz. Ma własny styl, którego nie umie określić. Nie jest to ani "stary" ani "nowoczesny" jest to po prostu JEJ styl, którego nikt nie podmieni. Potrafi sprzedać każdemu kit patrząc prosto w oczy. Rzadko w stosunku do kogo jest w 100% szczera i bez pretensji. Jej największą przyjaciółką jest dwuletnia golden retrieverka - Pointa, którą Clark wytresowała niemal do perfekcji. Porozumiewają się bez słów. Louisa, mimo, że utrzymuje doskonały kontakt z wieloma młodymi osobami z miasta, woli raczej wybiec z domu i razem z Pointą poleżeć na mchu patrząc w niebo osłonięte koronami wielkich sosen. Jeden dzień w domu, bez wyjścia chociażby na dwór sprawia, że boli ją głowa. Ona MUSI gdzieś wyjść. Jest wolna od jakichkolwiek uzależnień. Nie pije, nie pali i nie ćpie. Kawa, za to, działa na nią jak alkohol, jeśli tylko wypije jej za dużo, co często się zdarza. Niekiedy razem z tatą skosztuje jego domowej roboty jabłkowego, słodkiego wina, które idzie na sprzedaż. Zawsze stara się kogoś rozśmieszyć, bądź poprawić humor. Oprócz pocieszania. Nie znosi pocieszać i być pocieszana. Zdecydowanie bardziej w takim wypadku pomaga jej chwila ciszy niż użalanie się nad sobą. Prawie nigdy nie płacze. Twierdzi, że płacz w niczym nie pomoże. Lou regularnie ćwiczy. Jest wysportowana i bardzo silna. Nie polecam jej zdenerwować, bo może przylać.. Jest nieobowiązkowa. Bardzo. Dlatego nie ma w domu żadnych kwiatów, a jeśli występują, to tylko w uschniętej postaci.
Historia: Jej życie nie jest jakieś zjawiskowe, a na jego podstawie nie można by napisać żadnego dobrego dzieła zasługującego na nagrodę nobla. Wychowywała się wraz z rodzicami w domu położonym w lesie, przez co od zawsze ma do niego sentyment. Kiedyś stajnia obok jej domu wypełniona była championami. No! Oprócz jednego boksu w którym stała Vanillia. Jej czarny jak wrona kucyk sprezentowany jej dawno temu przez rodziców. Obok stajni, stała wielka, również drewniana buda z wejściami dla kilkunastu psów. Jej rodzice mieli hodowlę berneńczyków. Stały i nieodłączny element ich rodziny. Wszystko zmieniło się nagle, gdy wiek Lou liczył zaledwie pięć lat. Jej mama, razem z klaczą na której startowała w konkursie miała śmiertelny wypadek. Adamowi w zaledwie rok udało się sprzedać wszystkie konie, łącznie z kucykiem małej dziewczynki oraz wszystkie psy. Pozbył się wszystkiego, co mogłoby mu przypominać Rebecę oraz stanowiłoby niebezpieczeństwo dla jego córki. Po latach dopiero Louisie udało się przekonać go do kupna psa. Właściwie, to sama go zdobyła od starego znajomego jej mamy. Ukończyła liceum i studiuje zaocznie prawo.
Historia: Jej życie nie jest jakieś zjawiskowe, a na jego podstawie nie można by napisać żadnego dobrego dzieła zasługującego na nagrodę nobla. Wychowywała się wraz z rodzicami w domu położonym w lesie, przez co od zawsze ma do niego sentyment. Kiedyś stajnia obok jej domu wypełniona była championami. No! Oprócz jednego boksu w którym stała Vanillia. Jej czarny jak wrona kucyk sprezentowany jej dawno temu przez rodziców. Obok stajni, stała wielka, również drewniana buda z wejściami dla kilkunastu psów. Jej rodzice mieli hodowlę berneńczyków. Stały i nieodłączny element ich rodziny. Wszystko zmieniło się nagle, gdy wiek Lou liczył zaledwie pięć lat. Jej mama, razem z klaczą na której startowała w konkursie miała śmiertelny wypadek. Adamowi w zaledwie rok udało się sprzedać wszystkie konie, łącznie z kucykiem małej dziewczynki oraz wszystkie psy. Pozbył się wszystkiego, co mogłoby mu przypominać Rebecę oraz stanowiłoby niebezpieczeństwo dla jego córki. Po latach dopiero Louisie udało się przekonać go do kupna psa. Właściwie, to sama go zdobyła od starego znajomego jej mamy. Ukończyła liceum i studiuje zaocznie prawo.
Miejsce zamieszkania:
Mieszka razem z tatą w lesie nieopodal miasteczka. W domu, który wybudował razem z jej mamą. Czasem nocą słychać daleki huk przejeżdżającego 10 km dalej pociągu. Obok domu stoi podłużna stajnia na osiem koni, oraz oprócz padoków, ogromny kojec dla co najmniej 10-u psów. W środku mieści się budynek z kilkunastoma małymi wejściami. Oba budynki jednak nie były już dawno używane. Mimo to są zachowane bardzo należycie. W stajni wiszą jeszcze medale jej mamy. Stoi tam również biurko na którym mieszczą się przeróżne ramki ze zdjęciami, dyplomy, wycinki z gazet, a obok dwa czarne siodła. Klasyczne i westernowe. Adam od kilku lat nie wszedł do tego budynku. Omija go szerokim łukiem, jakby bijąc się z własnymi wspomnieniami. W pewnej odległości od domu znajduje się jabłkowy sad z najpyszniejszą odmianą jabłek, które obydwie panie domu zawsze chętnie jedzą. Tak. Pies też.


Stajnia:
Zwierzę:
.jpg)
imię: Pointa
Wiek: 2 lata
Płeć: suka
Rasa: Golden Retriever
Charakter: Pointa jest zawsze niosącym radość psem. Gdyby mogła mieć indiańskie imię, najpewniej właśnie tak by ono brzmiało. Niosąca Radość. Jest niezwykle usłuchana i wierna. Wpatrzona w Lou jak w obrazek. Zawsze najbardziej liczy się ona. W stosunku do innych ludzi, jest przyjaźnie nastawiona, lecz może się szybko zmienić. Wystarczą dwa słowa z ust Louisy. Nigdy nie przywiązuje się do innych. Można podejmować próby przekupienia jej na swoją stronę, ale nigdy z dobrym wynikiem. Często jeździ ze swoją panią do schroniska w celu resocjalizacji innych.
---------------------------------------------------------------------------------------
Imię: Cordian
Pseudonim artystyczny: Resteez
Nazwisko: Vinci
Wiek: 21
Hobby:
- Jazda konna (zarówno w zawodach jak dla siebie)
- Malowanie i sztuka (w tym odwiedzanie galeri sztuki)
- Crossdressing (czasami, dla zabawy, tzn. czasami zakłada sukienki i przez jego długie włosy tak to wygląda)
Lubi:
- zabawę blenderem (wrzuca do niego wszystko co jadalne, mieli i zamraża, robiąc z tego lody, bez znaczenia co to jest)
- koszule, luźne ubrania (w tym sukienki)
- spędzanie wolnego czasu na dworzu, w szczególności na koniu
- teatr i właściwie wszystko co związane ze sztuką
Nie lubi:
- głośnej muzyki (dyskotek)
- kotów (jest na nie uczulony)
- dużej zbieraniny ludzi
- zakupów
- kłótni
- dręczycieli zwierząt
Zwierzę: Koń - Rivago
Cechy: Jest samotnikiem, mieszkającym w dużej willi, w środku lasu. Kocha przyrodę i chodzenie po łąkach zarówno w zimię jak i lato. Zawsze nosi przy sobie torbę z aparatem, ołówkami i papierem do szkicowania. Często jeździ na swoim koniu, przy czym uważa, że uprząż jest zbędna. Cordian to osoba bardzo tajemnicza, nie uzywa swojego prawdziwego imienia, tylko pseudoniu artystycznego.
Praca: Artysta (maluje i sprzedaje obrazy), fotograf (robi zdjęcia do słynnego przyrodniczego magazynu, czasami fotografuje modeli), czasami bierze udział w zawodach konnych. Lubi malować, głównie obrazy o tematyce abstrakcyjnej i mrocznej. Ma obsesje na punkcie wszystkiego, co związane z XVIII wiekiem: domy, wystój, ubrania i zastawa. Co do samego sposobu wyrażania to jest ona bardzo kulturalny, choć w rozmowach zachowuje dystans. Nie powstrzymuje się jednak od częstych ironicznych komentarzy i docinek. Nigdy także nie widać po nim tego, o czym w danej chwili myśli. Jego spojrzenie jest zawsze takie rozmarzone i spoglądające w dal. Na innych patrzy z wyższością, chociaż nie pokazuje tego po sobie. Chociaż zazwyczaj zachowuje się jak osoba, którą trudno wyprowadzić z równowagi, zdarzają się momenty, kiedy zamienia się w entuzjastycznego nastolatka. Patrzy z odrazą na narkotyki, papierosy i inne używki oraz ludzi, którzy ich stosują. Brzydzi się nawet alkoholu. Nie lubi kawy oraz innych słodkich napojów, tak samo jak fast food’ów. Jego posiłki składają się z tego co sam ugotuje (i nawet dobrze mu to wychodzi). Jest wręcz uzależniony od gorącej czekolady. Nie korzysta z telefonu i innych technologicznych udogodnień, w innym celu niż praca. Ma biseksualną orientację. Lubi zwierzęta, z wzajemnością (oprócz kotów). Rzadko choruje, prawie w ogóle.
Historia:
Urodził się w dużym mieście. Niedługo po jego narodzinach rodzice się rozwiedli, a że żadne z nich nie chciało zając się dzieckiem trafił pod opiekę ciotki. Prowadziła ona niedużą stadninę na wsi. Tam pokochał naturę. Wręcz urzeczony życiem wśród koni przestał chodzić do szkoły i zamiast tego spędzał całe dnie w lesie, najchętniej ze swoim szkicownikiem. Jak dziecko nie lubił jeździć do miasta, więc nie odwiedzał również fryzjera. Z czasem polubił swoje długie włosy i nie chciał ich ścinać na krótko. Można było powiedzieć, żeby był szczęśliwym dzieckiem, wychowywanym wśród zwierząt, na łonie natury. Wszystko było idealne, do czasu, aż jego ciotka ożeniła się z innym mężczyzną. Co tu dużo mówić, to było pewne, że się nie polubią. Wszyscy po prostu czekali, aż dorośnie, żeby w końcu wykopać go bezkarnie z domu. W tym czasie wiele się zmieniło. Ciotka popadła w nałogi, które Cordian znienawidził. Konie zostały sprzedane, a dom popadł w ruinę.
Gdy tylko chłopak osiągnął pełnoletność opuścił ‘dom’. Przeprowadził się do dużego miasta. Już po kilku tygodniach wiedział, że to nie jest miejsce dla niego. Rozpaczliwie szukał pracy, dzięki której mógł wrócić na wieś i pracować na odległość. Właśnie wtedy spotkał właściciela agencji fotograficznej. Pierwszą pracą (niestety zdobytą przez łóżko) były drobne zdjęcia przedstawiające architekturę miasta. Nie minęło dużo czasu, aż ludzie zaczęli interesować się nim. Dostał kilka pracy jako fotograf modeli oraz jego prace malarskie znalazły wielu chętnych. Po zarobieniu sporej ilości pieniędzy kupił dużo willę w lesie, i urządził ją po swojemu. Za domem wybudował mała stajnię. Zamieszkał w niej Rivago, koń, którego wykupił od znęcającego się nad nim hodowcy. Od tego czasu zaczął wieść spokojnie i samotnicze życie jako słynny malarz Resteez i główny fotograf magazynów przyrodniczych (oraz innych gazet).
Miejsce zamieszkania:
Villa, położona w głębi lasu. Mieszka w niej sam, z tyłu znajduje się nieduża stajnia dla jednego konia.
Wnętrze:
Zwierzę:
imię: Rivago
Wiek: 7 lat
Płeć: Ogier
Rasa: Vanner Horse
Specjalizacja: Wysigi i biegi przełajowe
Charakter: Dosć dziki i narwany, daje się dosiąść jedynie swojemu właścieielowi. Doskonale rozumie uczucia ludzi. W niektórych momentach wykazuje nawet zainteresowanie sztuką. Jego ulubionym pożywieniem są buraki.

